Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Cześć jestem Sonia - mam dom

Mam około 4 lata.
Micro suczka z maksi serduchem.

Z życia adopciaka

20.10.2015

Pierwszy dzień w DT

​Helou, helou! pierwszy dzień w domu tymczasowym spędziłam na poznawaniu okolicy na spacerach, przyzwyczajaniu się do towarzystwa zupełnie nowych ludzi, dużego psa i kotów. Przetestowaliśmy schody, windę, schody ruchome, jazdę pociągiem metra, poznawanie się z psami i ludźmi. Wszystko mi poszło bardzo dobrze, bez nadmiernych nerwów, aż się zmęczyłam i musiałam odpocząć na kolankach:)

20.10.2015

Pierwsze lody przełamane:)

​Drugi dzień w DT to wizyta u weterynarza (brrrr), trzeba było zrobić "przegląd", więc miałam pobieraną krew, mierzoną temperaturę, oglądane łzawiące oczka, badany brzuszek i obcinane pazurki. Wszystko to zniosłam super dzielnie, nie wyrywałam się, nie szczekałam, nie płakałam. Prawdziwy psi skarb ze mnie, prawda?:)Podczas wizyty poznałam pięknego, rasowego kolegę, Arnolda, powiem Wam, że to całkiem miły koleś:)

21.10.2015

Adopciakowa Panienka podróżuje po Warszawie:)

​Cześć, to ja, Sonia. Dużo dzisiaj jeździłam autobusami, pojechałam nawet na drugą stronę Wisły, bo musiałam dojechać aż na ulicę Modlińską (to taka dłuuuuuga i hałaśliwa ulica, po której jeździ duuużo samochodów). Wcale się nie bałam, siedziałam sobie grzecznie na przystanku, wskoczyłam do autobusu, a jak zrobił się mały korek, to nawet oczko przymknęłam i podrzemałam. Podobno jestem urodzonym psem-podróżnikiem - pojadę z Tobą i samochodem, i pociągiem, i autobusem, będę super grzeczna, byle tylko być blisko Człowieka...   

22.10.2015

Nowe przyjaźnie Sonii:)

​Już wiecie, że jestem prawdziwym mieszczuchem - bez problemu jeżdżę komunikacją miejską, superowo zachowuję się w kawiarniach i innych miejscówkach, do których wpuszczają pieseły (a jak nie wpuszczają, to nie wiedzą, co tracą:), jestem nieszczekliwa, nie kłócę się z innymi psami, w ogóle psi ideał. A dzisiaj poznałam taką rudą, która się wepchnęła na pierwszy plan, ale co mi tam - niech korzysta, ja nie mam parcia na szkło:))A poza tym dzisiaj rozmawiałam z jedną miłą panią, która powiedziała, że wcale nie jestem jakimś tam burkiem, ale bardzo przypominam charcika włoskiego. Ale w czym, zapytają złośliwcy. A, zaraz Wam udowodnię:). Z wyglądu: jestem szczuplutka, wysoka i mam długie nóżki, krótkie futerko, długi pyszczek i stojące uszka. Moja osobowość też jestem bardzo charcikowa: mam delikatny charakter, źle znoszę zmiany (a wiecie, że ostatnio dużo działo się w moim życiu i potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby sobie poradzić), a jednocześnie jestem bardzo towarzyska, radosna, energiczna i szybko się uczę (dzisiaj nauczyłam się komendy "siad"). Najważniejsza jest dla mnie miłość i uwaga mojego Opiekuna, bardzo szybko się przywiązuję i okazuję swoje uczucia chętnie i spontanicznie. I - jak to charcik - jestem pełna gracji, wdzięku i uwielbiam ciepełko, więc chętnie spędzam czas pod kocykiem czy kołderką, a śnieg i deszcz to nie moja bajka:). Mogę mieszkać i w bloku, i w domu. Czyż to nie wspaniałe?:)Pozdrawiam Was w ten szary dzień:)SoniaPs. Wypełniliście już ankietę? nie ma na co czekać, przecież czeka na nas tyle fajnych, wspólnych chwil:)

25.10.2015

Dzień Kundelka:)

​Nic Wam nie mówiłam, bo by nie było niespodziewajki, ale byłam w telewizji z okazji Dnia Kundelka. Najpierw czekałam i spotkałam dużo fajnych ludzi, którzy mówili, że taka jestem spokojna i grzeczna. Potem przyszedł taki miły pan, z którym się trochę pościskaliśmy i poleżeliśmy do góry brzuchem. A potem już była emisja i siedziałam na kolanach, i słuchałam, jak Pani Ania opowiada o Adopciakach i w ogóle adoptowaniu piesków:). Oglądaliście?

26.10.2015

Jesienny poranek Sonii:)

​Dzień dobry, jak tam Wasz poranek? my poszliśmy na bazarek na zakupy, jak widzicie, kupiłam śliwki na powidła:). Ładna ta jesień, co? u Was też?Pamiętacie, że Sońka szuka domu? tego jedynego, swojego, najważniejszego na całe życie? Sonia grzecznie i chętnie chodzi na spacery, jak widać na zdjęciu, grzecznie czeka aż Opiekunka zrobi zakupy, nie rozpraszają jej ludzie spacerujący wokoło, podchodzący blisko niej. Jest spokojna i skupiona na Opiekunie.

30.10.2015

Kłopot

​Pewnie niektórzy myślą, że piesełek to tylko kłopot - nie można go nigdzie zabrać, będzie się kręcił w autobusie czy samochodzie, nie zaczeka na Was, jak będziecie mieć spotkanie z koleżanką czy kolegą w knajpce...a to nie tak, zupełnie nie tak...Ściskam Was mocno za wrażliwe na psi los serducha, Sonia :) 

05.11.2015

Smaczek

Smaaaaaaczka dla mnie masz? :)Dzień dobry, co u Was? bo u mnie coraz fajniej - przyzwyczajam się do zostawania w domu sama. Idzie mi co raz lepiej. Mniej płaczę. Uczę się zostawać w takiej klateczce, co się nazywa kennel i jest po to, żeby piesek miał swoje miejsce, gdzie nikt mu nie włazi i gdzie czuje się bezpiecznie. Ja mam w kennelku mięciutką poduchę, wodę, dostaję tam jedzonko oraz najlepsze smaczki. Taki mały, biały piesek, podobny trochę do mnie, napisał o kennelu na swoim blogu. O, poczytajcie sobie: http://bialyjack.pl/klatka-kennelowa-i-crate-gamesPoza tym strasznie dużo ostatnio jeździłam samochodem (nie, nie prowadzę sama:) i wszyscy mówią, że super sobie radzę. Kładę się i zasypiam. Taki ze mnie super-pies.Pamiętacie, że szukam domku? Nie chcę już być wciąż na tymczasie...wreszcie chcę mieć taką swoją poduchę na zawsze... zadzwonicie, napiszecie? jestem małym pieskiem i nie zajmuję dużo miejsca...a serducho mam straaaaaasznie duże :)

01.12.2015

Sonia szafiarka

​Hej, ostatnio rzadko się pojawiam, bo intensywnie się oduczam panikowania i nie mam czasu na fotki i stylizacje...ale zimno się zrobiło i melduję, że modna jest kratka... Wasza szafiarka, Sonia...

23.02.2016

Jestem w domciu!!!!

Moi drodzy, czy wiecie że od kilku dni mieszkam we własnym, prywatnym domu? Nie? To się dowiedzcie ;)Zmieniono mi imię, teraz jestem Mania. Mojej opiekunki nie odstępuję na krok, razem chodzimy do pracy, na zakupy. Wszędzie. Jest bosko. Właśnie takiego domu szukałam!

Za chwilę przekierujemy Cię do Ankiety, która jest zbiorem rzeczowych pytań o Twoje doświadczenie ze zwierzakami. Dzięki informacjom, które od Ciebie otrzymamy będziemy mogli sprawnie przeprowadzić proces adopcyjny.

Dziękujemy za Twoją decyzję i... do dzieła.

Jeśli masz pytania lub chcesz uzyskać więcej informacji zapraszamy do Kontaktu.

Co to ankieta?

Nasza ankieta adopcyjna jest zbiorem rzeczowych pytań, które pozwolą nam Ciebie pozna bliżej oraz opowiedzą nam o Twoich doświadczeniach
ze zwierzakami. Ankieta po uzupełnieniu trafia w ręce Opiekunów Tymczasowych

Czekamy na Ciebie!
Przejdź do ankiety